Blog

09-01-2017

ROZUMNA swoboda w wychowaniu - istnieje ?

Rodzice przejawiający właściwe postawy wobec dziecka chętnie otaczają je troskliwą opieką, dostrzegają i zaspokajają jego potrzeby, mają dużo cierpliwości oraz gotowości tłumaczenia i wyjaśniania… Bla, bla, bla… Przecież my to wiemy! Ale wiedzieć, mieć plan to jedno. A drugie to funkcjonować każdego dnia. Każdego innego… Swoboda… Uhuhuuu, fajnie, co ? No! Ale co znaczy ? Co za tym idzie ? Bo popaść w skrajność, w tym przypadku, nie jest trudno. A zachowanie bezstresowe… Tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć :)

Danie dziecku właściwej dla jego wieku rozumnej swobody zaspokoi potrzebę samodzielności, pozwoli odczuć, że rodzice mają do niego zaufanie. Co to znaczy ? Pozwalam mojemu trzylatkowi rozłożyć talerze do kolacji. Bez nich nie mielibyśmy na czym zjeść! Przecież to podstawa! Zastawa! Mimo, że zakres swobody zwiększa się wraz z wiekiem dziecka, co jest normalne, rodzice potrafią utrzymać autorytet i kierować dzieckiem w takiej mierze, w jakiej jest to pożądane. Taką postawę to lubię. To mi się podoba!

A teraz mała ściąga dla Rodziców: 3 latek potrafi rozsunąć zamek w bluzie czy kurtce, włożyć skarpetki. Nie ma problemu aby mieszać łyżeczką w kubeczku lub w misce czy też nadziać jedzenie na widelec i wziąć do ust. Większość potrafi załatwić się do toalety i spuścić wodę. Mój Antoś próbuje nawet się podetrzeć ale z różnym skutkiem… ;) Antek rozpakowywuje dolną część zmywarki, układa talerze - małe do małych, głębokie do głębokich. 5 latek potrafi zapiąć ubranie na guziki. Ubrać potrafi się sam, rozebrać również. Ma zwyczaj mycia rąk przed jedzeniem, w kąpieli myje się samo oraz samodzielnie myje zęby i nieźle Mu to idzie. Sprząta zabawki. Osiem godzin ale sprząta ;) Po manualnych zadaniach zawsze odkłada wszystko na miejsce. Wynosi talerze do zlewu i umie obsłużyć odkurzacz. Jest to postawa charakteryzująca się ogromną mobilnością rodzica do wieku dziecka – z jednej strony chronieniem go przed niebezpieczeństwami, a z drugiej sprawianiem, aby wkraczał w otaczający go świat. Moja postawa, choć wplatają się inne.

A tutaj co mamy… Postawa nadmiernie wymagająca. Czyli jaka ? Tworzy się ona w wyniku nadmiernego skoncentrowania się na dziecku oraz dominacji rodziców. W domu sami Szefowie ;) Przy takiej postawie rodzice starają się zwykle zmusić dziecko, aby dostosowało się do wytworzonego przez nich wzoru, bez liczenia się z jego indywidualnymi cechami i możliwościami. Basen musi być! I jazda konno! A i tenis! Koniecznie! A czemu tak ? Bo tak! Rodzice stawiają dziecku zbyt duże wymagania nie zdając sobie sprawy, że nie jest ono w stanie im sprostać. Bo Eli Kasia już to potrafi to i mój… Z góry zakładają dostosowanie się dziecka do stosowanych wymagań - a są to zazwyczaj wysokie wymagania - a dziecko poddane jest presji aby dorównać idealnemu wzorowi. Dziecko traktowane jest przez rodziców z pozycji autorytetu, bez uznania jego praw, bez poszanowania jego indywidualności.” Co wolno wojewodzie…” Jeśli wymagania przekraczają możliwości dziecka, wówczas zaczyna się ono cofać w swym rozwoju i nabiera przekonania o braku własnej wartości. Odcina się od rodziców, którzy nie potrafią go zrozumieć i pomóc w przezwyciężaniu powstających kłopotów. Niechęć do ojca i matki może wywołać albo całkowitą apatię, albo agresję i bunt. Wygórowane wymagania przekreślają radosne przeżywanie dzieciństwa, doprowadzają raczej do nadpobudliwości nerwowej, załamania, zamknięcia się dziecka w sobie i niewiary we własne siły.


„ Jeżeli umiecie diagnozować radość dziecka i jej natężenie, musicie dostrzec, że najwyższa jest radość pokonanej trudności, osiągniętego celu, odkrytej tajemnicy. Radość tryumfu i szczęście samodzielności, opanowania” Janusz Korczak

Korzystanie z naszej strony, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia. W każdej chwili mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące cookies na poziomie swojej aplikacji.

Rozumiem