Blog

13-09-2016

Szewska pasja albo biała gorączka. Złość i stres.

To, co rodzice dumnie nazywają wychowaniem, nie przynosi żadnego efektu wychowawczego. Bardzo często ich słowa wpadają dzieciom jednym uchem, a wypadają drugim. Wychowanie dzieci dokonuje się, jeśli można tak powiedzieć, między wierszami.

Dlaczego ? Bo dzieciaki obserwują jak dorośli to robią. Nie pomogą tłumaczenia, że należy ze sobą rozmawiać grzecznie, skoro oni sami obrzucają się wyzwiskami. Szewska pasja albo biała gorączka. Złość i stres.
Jak dzieci uczą się radzić sobie ze złością i codziennym stresem? I co my możemy zrobić aby im w tym pomóc a przy tym nie zwariować ? Zaczynamy!

Kochana Mamo, Kochany Tato!

Wkurza mnie ten Olek! Nie dosyć, że tego kosmitę mi kiedyś zabrał, to wiecznie rozwala mi moje budowle! To go klockami rzucam! Ale to nic nie daje, więc dzisiaj resztką tej wieży co mi rozwalił, walnąłem go w głowę! Popłakał się, ale to co. Byłem strasznie wściekły!

I wcale nie żałuje, że wczoraj ugryzłem Antośka. Wiecznie za mną łazi i chce abym z nim się bawił. Niech da mi spokój! Będę go gryzł już zawsze!

Franek

Bunt dwulatka, bunt trzylatka i co ? I dalej mały terrorysta. Rodzic dziecka w tym wieku nie ma łatwo. Przyznaję, z autopsji. Wtedy najczęściej stwierdzamy: „Moje dziecko jest niegrzeczne, po prostu., Ono mną manipuluje…”, Ale z niego rośnie negocjator!”A tak naprawdę dla dziecka w tym wieku, to bardzo ważny, ale i bardzo trudny czas w życiu. Pełen wyzwań, intensywnych i skrajnych emocji.

I należy pamiętać, że dziecko w drugim i trzecim roku życia nie jest w stanie manipulować, planować działania i przewidywać jego konsekwencji, a zatem nie może być celowo złośliwe!
Tak ? To dlaczego takie jest ?
Kopie w krzesełko, kiedy coś mu się nie udaje.
A tak naprawdę - gdy podupada jego wiara w siebie.
Uderza łyżką w stół najmocniej jak się da, bez przerwy, kiedy rodzice przez dłuższy czas rozmawiają ze sobą w ogóle nie zwracając na niego uwagi.
A tak naprawdę - gdy podupada jego wiara w to, że jest kochane.
Ciągnie z całych sił za kocyk, kiedy lulam młodszego synka.
A tak naprawdę - gdy nie ma zaspokojonej potrzeby bycia ważnym lub najważniejszym.

Robi co chce! Nikogo nie słucha!
A tak naprawdę dostaje od rodziców sprzeczne komunikaty, co powoduje chaos, a to z kolei uczucie niepokoju.
To co ja mogę zrobić ?
Przede wszystkim, ogranicz tłumaczenia. W reakcji na stres organizm człowieka uwalnia do krwi adrenalinę i kortyzol, czyli hormony stresu. One zaś ograniczają przepływ informacji do kory przedczołowej, czyli części naszego mózgu, która na co dzień jest odpowiedzialna za racjonalne myślenie i regulację stanu emocjonalnego. Oznacza to, że jesteśmy zalani przez emocje, a jakże racjonalne argumenty nie trafiają do nas w takiej sytuacji. Nasze zachowanie w takich okolicznościach będzie często wynikiem nawyków, pewnych automatów, wzorców najłatwiej dostępnych, a więc Drogi Rodzicu, bądź wzorem do naśladowania.
Dzieci nie będą robiły tego, co mówisz. Będą robiły to samo, co Ty robisz. Dzieci obserwują swoich rodziców i naśladują. Od nich uczą się jak postępować – pokazując dziecku, jak radzisz sobie z przeżywana złością, uczysz je, jak ma sobie radzić z własną.
Pamiętaj proszę o jednym: Pewnych rzeczy robić NIE WOLNO! Nie wolno bić, gryźć, kopać czy szarpać. Możesz zawsze odwoływać się do tej zasady, jeśli będzie to nieskuteczne zatrzymaj agresywne zachowanie np. złap rękę, którą chce uderzyć, wyjmij z rączki samolot, którym chce rzucić lub wynieś z piaskownicy, w której chciał uderzyć inne dziecko. Pamiętaj, by konsekwentnie pilnować przestrzegania zasady.
„Agresja to zachowanie wyuczone. A jak wiadomo, wszystko, co jest wyuczone, może zostać oduczone.” Brad J.Bushman
Powodzenia Kochani!

Korzystanie z naszej strony, bez zmian ustawień w używanej przez Państwa przeglądarce internetowej oznacza zgodę na wykorzystywanie technologii cookies i zapisywanie ich w pamięci Państwa urządzenia. W każdej chwili mogą Państwo zmienić ustawienia dotyczące cookies na poziomie swojej aplikacji.

Rozumiem